18 Maja 2012, 17:42
  Strony: [1] 2
Drukuj
Autor Wątek: Recenzja Sony Ericsson XPERIA™ neo  (Przeczytany 24367 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
codic
Global Moderator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 644


K800i Cyber-shot™


Zobacz profil
« : 17 Kwietnia 2011, 12:33 »

Linia telefonów XPERIA powiększyła się w lutym, kiedy to poznaliśmy kolejne modele, a mianowicie arc, Neo, Pro oraz Play. Wszystkie modele cechuje obecność systemu operacyjnego Android w najnowszej dostępnej wersji 2.3 oraz mnóstwo nowoczesnych funkcji, w które zostały wyposażone. Pomimo tego, każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju i ma w sobie to „coś”, tą niepowtarzalność.



Niepodważalnie taką cechą recenzowanego modelu Neo jest jego wygląd. Na tle obecnych na rynku smartfonów opartych na systemie Android (i nie tylko) pojawił się telefon, który swoją popularność może zawdzięczać nie tylko swojemu zaawansowanemu wnętrzu, ale także nietuzinkowemu designowi. Neo zapowiadany był, jako następca modelu Vivaz™ i pewnych nawiązań do poprzednika w najnowszej  XPERII można się dopatrzeć. Zaokrąglone wykończenia u góry i dołu telefonu, wygięta w łuk tylna pokrywa i dodatkowe uwypuklenia na szczycie i dole obudowy czynią model Neo niezwykle oryginalnym telefonem. Otrzymany do testów egzemplarz jest w kolorze granatowo – czarnym. Dwukolorowość można zauważyć na tyle telefonu, gdzie mamy do czynienia z gradientem tych dwóch barw. W pudełku wraz z telefonem dostałem również kartę pamięci o pojemności 8 gigabajtów, zestaw słuchawkowy MH650 (słuchawki dokanałowe) oraz kabel USB i ładowarkę. Najprawdopodobniej właśnie tak będzie prezentować się wersja sklepowa, która już niedługo będzie dostępna do zakupu.



Po wyjęciu z pudełka od razu można zauważyć, że zostały podjęte wszystkie możliwe kroki, by telefon przyciągał wzrok. Oprócz gadżeciarskiego kształtu, od razu zauważona zostanie cecha, która nie wszystkim przypadnie do gustu – cała obudwa lśni i odbija każde możliwe promienie światła. Telefon byłby przydatny osobom pracującym w zawodzie detektywa, gdyż każda powierzchnia Neo skrupulatnie zbiera odciski palców – dotyczy to nie tylko obudowy telefonu, lecz niestety również samego ekranu. Muszę przyznać, że wrażenie wizualne jest naprawdę piorunujące i można je porównać do obcowania chociażby z Ferrari, jednak w codziennym użytkowaniu jest to nie tyle niepraktyczne, co irytujące.



Sam telefon jest dość spory (daleko mu co prawda do XPERII arc), ale w dłoni trzyma się go pewnie i wygodnie. Złącza i przyciski na obudowie zostały rozmieszczone w sposób przemyślany i korzystanie z każdego z nich w jednym momencie nie sprawia kłopotów. Na górze telefonu znajdziemy trzy złącza, od lewej: microUSB, jack 3,5mm oraz HDMI. Tym razem Sony Ericsson pokusił się na umieszczenie zaślepek do dwóch z przed chwilą wspomnianych złącz – USB i HDMI. Dzięki temu telefon nie traci na wyglądzie, a także same wtyki nie są narażone na uszkodzenia mechaniczne lub zabrudzenie.



Na lewej krawędzi telefonu nie znajdziemy żadnych przycisków, natomiast prawy bok został pokryty aż czterema. Do dyspozycji mamy przycisk odpowiadający za uruchomienie/wyłaczenie telefonu oraz gaszenie i budzenie ekranu. Pod nim znajdują się przyciski głośności, a poniżej spust migawki aparatu.



Pod ekranem obecne są trzy przyciski fizyczne, dobrze znane użytkownikom systemu Android – wstecz, ekran główny, rozwijalne menu, które tworzą swoim kształtem łuk. Wszystkie przyciski mają wyczuwalny delikatny skok, a ich działaniu nie można nic zarzucić.



Ku mojemu zdziwieniu nad ekranem znajdziemy jawnie widoczne: głośnik rozmów, czujnik zbliżeniowy oraz kamerę. Niestety nie współgra to z eleganckim wyglądem całego telefonu i można odnieść wrażenie, że projektanci nie mieli po prostu pomysłu na umieszczenie tych komponentów na przednim panelu.



Znajdujące się na „plecach” telefonu elementy zostały rozmieszczone w taki sposób, by zajmowały jak najmniej miejsca, lecz były wyraźnie widoczne. Napisy „HD” i „XPERIA” znalazły się po dwóch stronach obiektywu aparatu i diody LED, natomiast logo producenta znajduje się w dolnej części tylnej pokrywy. Otwór na głośnik został umiejscowiony w taki sposób, że jego obecność jest ledwo widoczna, ale doskonale słyszalna – delikatne wgłębienie w obudowie spisuje się tu znakomicie. Po dokładniejszym przyjrzeniu się dojrzymy jeszcze jeden niewielki otwór w obudowie, który jak się później okazało, wskazuje miejsce pobytu drugiego mikrofonu, który służy do rejestrowania dźwięków podczas nagrywania filmów wideo.

Android 2.3 dla nowego użytkownika

Tak się składa, że do tej pory nie miałem okazji do dłuższego obcowania z telefonem wyposażonym w system od Google, więc moje opinie będą podbudowane pierwszą stycznością właśnie z systemem Android. Neo pracuje pod jego najnowszą wersją, a jest nią Gingerbread, czyli oznaczona numerkiem 2.3. W stosunku do poprzedników zostało wprowadzonych kilka ciekawych rozwiązań oraz ulepszeń, ale to na co zwrócę uwagę to fakt, iż po raz kolejny Sony Ericsson nie korzysta z tzw. czystego systemu, lecz stosuje własną nakładkę, która ma za zadanie ułatwić pracę z urządzeniem, ale również wnieść powiew świeżości w porównaniu do urządzeń innych producentów.



Na początek muszę zmartwić te osoby, które oczekiwały od najnowszych modeli Sony Ericsson krótkiego czasu uruchamiania telefonu. Czas startu systemu wyniósł niewiele ponad 2 minuty i 30 sekund co jest wynikiem niepokojącym i miejmy nadzieję, że ten problem będzie rozwiązany w przyszłych aktualizacjach systemu.

Ekran odblokowywania nie został zmieniony w znacznym stopniu, lecz tylko wizualnie dostosowany do użytej nakładki. Użyteczną funkcją jest możliwość wyciszenia telefonu po przesunięciu palcem po ekranie w przeciwną stronę, niż w tą odpowiedzialną za odblokowanie ekranu.

Zmiany widzimy już na głównym ekranie (ekranach), gdzie przodują widżety stworzone przez producenta. Są nimi między innymi Timescape, odtwarzacz multimedialny, ramka ze zdjęciem czy zarządzanie energią. Naturalnie istnieje możliwość wgrywania innych, nie raz bardziej rozbudowanych widżetów, lecz te które dostajemy na samym początku w zupełności wystarczają podczas codziennego użytku. Nie zabrakło również widżetów odpowiedzialnych za sprawdzanie skrzynki pocztowej, lub informowanie o aktywności na powiązanych  kontach w portalach społecznościowych jak Facebook czy Twitter. Nowością jest sposób w jaki możemy tworzyć foldery zawierające skróty do aplikacji. Jedną z możliwości utworzenia danego folderu jest po prostu przytrzymanie palca na wolnej powierzchni pulpitu i wybranie opcji stworzenia folderu. O wiele ciekawszym i poręczniejszym jest ten, w którym możemy przenieść ikonę jednego programu na drugą – dokładnie tak samo jak w systemie iOS. Wtedy zostaniemy zapytani o nazwę nowego folderu i poproszeni o wybór ikony prezentującej nasz folder. Niestety liczba ikon została ograniczona tylko do ośmiu. Liczba skrótów w każdym z folderów wydaje się nieograniczona, gdyż po umieszczeniu w jednym folderze blisko 30 aplikacji telefon nie wyświetlił żadnego komunikatu. Wyświetlane jest jednak tylko pierwsze 12, więc przekraczanie tej liczby zmusi nas do przewijania zawartości folderu, co będzie mijało się z celem.

Pod przewijalnymi ekranami mamy tzw. dock, w którym obecne cztery ikony są niezależne od tego, który ekran aktualnie oglądamy. Jest to niezwykle wygodne, ponieważ w każdej chwili mamy dostęp do najczęściej używanych funkcji. Ponadto możemy umieścić tam foldery zawierające skróty do kilku aplikacji, co czyni to rozwiązanie jeszcze poręczniejszym.

Podczas wyboru tapety pulpitu mamy aż trzy możliwości wyboru rodzaju tła, począwszy od galerii, gdzie znajdują się wszystkie obrazki znajdujące się w pamięci telefonu (lub karty pamięci), poprzez „Tapety Sony Ericsson” – grafiki dostosowane do rozdzielczości ekanu i przygotowane przez producenta, a kończąc na animacjach, które znajdziemy niemalże w każdym telefonie z systemem Android.
Aby znaleźć się w głównym menu należy dotknąć ikonki składającej się z 16 miniaturowych kwadracików umiejscowionej pomiędzy ikonami w dolnym pasku. Sposób rozmieszczenia ikon odbiega od tego tradycyjnego w systemie Android – w XPERII mamy do czynienia z ekranami które wzorowane są na… iOS, czyli są to zwykłe siatki 4x4.. Ilość ikon na jednym ekranie wynosi 16. Co ciekawe, te które odpowiadają za „standardowe” funkcje smartfona, takie jak wiadomości, kontakty, ustawienia czy alarmy są dokładnie tymi samymi, które po raz pierwszy ujrzeliśmy np. w modelu Elm, ale także w Vivaz’ie, którego systemem operacyjnym był Symbian 60. Użyteczną funkcją jest z pewnością opcja sortowania ikon w menu – do wyboru są własna kolejność, alfabetyczna, najczęściej używane i ostatnio zainstalowane.  

Dzięki dobrodziejstwom systemu Android, synchronizacja książki telefonicznej w naszym urządzeniu to czysta przyjemność. Import naszych kontaktów może nastąpić aż na trzy sposoby – z serwerów Sony Ericsson,  za pomocą synchronizacji z kontaktami zapisanymi na naszym koncie Google, ale także dość archaicznym sposobem – czyli z karty sim. Każdy z wymienionych sposobów ogranicza się do wykonania kilku kroków jak wypełnienie pól z loginem i hasłem, i dosłownie w ciągu kilku chwil numery wszystkich naszych znajomych lądują w pamięci telefonu. Sądzę, że najkorzystniejszym sposobem jest skorzystanie z połączenia się z kontaktami na koncie Google, gdyż wszystkie zmiany dokonane w całej książce są eksportowane na serwer i podczas utraty telefonu czy jego zmiany migracja związana z kontaktami będzie bezbolesna. Dość interesującą funkcją jest opcja połączenia naszych kontaktów ze znajomymi na koncie Facebook – dzięki temu automatycznie mogą być wypełnione pola maila, dodatkowych numerów, zdjęcie czy inne. W dobie ciągle rosnącej ilości użytkowników tego portalu taka możliwość jest naprawdę przydatna i może zaoszczędzić nam dużo czasu. Samo przeglądanie i wyszukiwanie konkretnych kontaktów jest wygodne, a co najważniejsze płynne. Telefon nie potrzebuje wiele czasu na wczytanie wszystkich informacji na temat danej osoby, co jest udręką w większości telefonów.

Funkcja telefonu, czyli tzw. „dialera” to rozwiązanie znane z innych urządzeń z dotykowym panelem. W centrum widzimy ekranową klawiaturę, natomiast u dołu ekranu znajdują się ikony, dzięki którym zapoznamy się z ostatnimi połączeniami, przejrzymy kontakty oraz dostaniemy się do listy ulubionych kontaktów.

W centrum wiadomości zmianie uległ jeden aspekt – wizualny. Sony Ericsson zadbał, by podczas wymian wiadomościami SMS czy MMS, nie raziła nas prostota i brak polotu w wyglądzie tej funkcji. Wszystkie barwy są stonowane, ale wyraźnie widać, że nowoczesne, dzięki czemu odczujemy pewien progres w stosunku do telefonów konkurencji, która nie zdecydowała się na ingerencję w tej aplikacji.

Muszę przyznać, że z aplikacji opatrzonej nazwą „Poczta” nie korzystałem, gdyż przy konfigurowaniu konta wymagane było podawanie wszystkich danych takich jak serwer poczty przychodzącej, porty itp. co obecnie jest niewybaczalne, ponieważ od tego typu telefonów wymagamy przecież by były „mądre” na tyle by po podaniu adresu pocztowego i hasła, wszystko było automatycznie skonfigurowane.

Aplikacje alarmu i kalendarze spełniają swoje funkcje wyśmienicie i nie zauważyłem, by korzystanie z nich sprawiało jakikolwiek problem. Również tutaj możemy skorzystać z opcji synchronizacji kalendarza z tym, który posiadamy na koncie Google.

Telefon jest naturalnie naszpikowany aplikacjami bezpośrednio od autora systemu, czyli firmy Google. Do dyspozycji mamy takie aplikacje jak Gmail, Mapy, (Google) Talk, Miejsca, Współrzędne, Szukaj oraz Wyszukiwanie głosowe. Do najciekawszych z nich należy na pewno funkcja wyszukiwania głosowego, która działa w naszym ojczystym języku i rzeczywiście wystarczy powiedzieć do telefonu, czego szukamy i wystarczy oczekiwać na wyniki naszych poszukiwań. To dość innowacyjne rozwiązanie sprawdza się niezwykle dobrze, a granica błędu jest minimalna.

Całości dopełniają nie mniej intrygujące aplikacje: TrackID – którą znamy z poprzednich telefonów szwedzko-japońskiego producenta, ale również Wiadomości i Pogoda, która w przejrzysty sposób pozwoli nam na zapoznanie się z najciekawszymi treściami udostępnionymi przez najpopularniejsze serwisy informacyjne. Ponadto dostępny jest Office Suite, w wersji darmowej, za pomocą której możemy oglądać pliki utworzone w programach Word i Excel. Istnieje możliwość zakupu licencji, dzięki której odblokujemy opcję edycji tych plików bezpośrednio na telefonie.

Sekcja ustawień nie doczekała się radykalnych zmian, a wprowadzone tu usprawnienia mają raczej charakter kosmetyczny niż użytkowy. Podkategorie obecne w ustawieniach są posegregowane w jeden z najbardziej intuicyjnych sposobów, tak że żaden z początkujących użytkowników po prostu nie ma prawa zagubić się w dość pokaźnej liczbie dostępnych opcji.

Czy XPERIA oferuje tzw. all-in-one?

Koncepcja urządzeń all in one(czyli telefon, urządzenie do surfowania po sieci, odtwarzacz plików muzycznych i filmów, aparat i kamera cyfrowa, konsola do gier, przenośne biuro i wiele innych) stała się podwaliną niemal wszystkich urządzeń aktualnie znajdujących się na rynku. Czy model XPERIA Neo zasługuje by zająć miejsce odtwarzacza mp3 lub konsoli w twojej kieszeni?



Rozpoczynając przygodę z odtwarzaczem mp3 warto nadmienić, że nie jesteśmy skazani na ten, w który wyposażył nas producent telefonu. W Android Markecie jest naprawdę bardzo dużo player’ów, które dzięki swojej prostocie, lub większym możliwościom nieco bardziej podpasują konkretnym użytkownikom.

Mimo wszystko ja nie zdecydowałem się na wgrywanie zamienników, gdyż zaprojektowana przez Sony Ericsson aplikacja jest naprawdę dobra. Pierwszą zaletą jest spójność wizualna z całością nakładki systemowej, ale także szybkość działania. Nie zauważyłem żadnych opóźnień, które były bolączką dotychczasowych telefonów opartych na systemie operacyjnym.

Aktualizowanie multimediów w odtwarzaczu jest stosunkowo szybkie i najprawdopodobniej zindeksowane raz listy utworów itp. są cały czas trzymane w pamięci urządzenia, gdyż nawet przy szybkim przewijaniu pokaźnych list plików nie doświadczyłem przycięć pozwalających na załadowanie danych.
 

Podczas odtwarzania utworu nie sposób nie przeoczyć okładki albumu, która zajmuje niemalże 2/3 ekranu. Zaraz pod nią znajdują się trzy przyciski, które spełniają standardowe funkcje – odtwarzaj/pauza, następny i poprzedni utwór. Jeszcze niżej mamy pasek postępu. Na samym dole obecne są ikona folderu z nutą, ikona nieskończoności oraz sama nutka.

Pierwsza z nich pozwala na przejście do zakładki, gdzie możemy przeglądać wszystkie pliki muzyczne. Możemy to robić na cztery sposoby: według wykonawców, albumów, utworów i list odtwarzania. Cały czas dostępny jest pasek szukania na górze ekranu, gdzie wystarczy wpisać początkowe litery szukanej frazy, by ujrzeć proponowane rozwiązania.

Po muśnięciu ikony z symbolem nieskończoności zostaniemy odesłani do filmów wideo w serwisie YouTube, powiązanych z danym wykonawcą. Natomiast ostatnia ikona, symbol nuty umożliwi nam na zapoznanie się z pełną listą aktualnie odtwarzanych utworów.

Odnośnie jakości odtwarzanej muzyki, muszę stwierdzić, że w połączeniu z zestawem słuchawkowym, który dostajemy w pudełku, Neo wychodzi na prowadzenie w mojej klasyfikacji telefonów aka odtwarzaczy mp3. Co prawda korektor jest nieco ograniczony i brakuje w nim opcji wprowadzenia własnych ustawień, to telefon zadziwi nas głębią dźwięku, zróżnicowaniem pomiędzy niskimi i wysokimi tonami i głośnością. Złącze jack pozwoli na podłączenie dowolnych słuchawek, więc nie przesadziłbym stwierdzając, że Neo mógłby być równie telefonem muzycznym, co smartfonem.

Odtwarzacz plików wideo jest niezwykle okrojony. Jedyne co możemy tak naprawdę zrobić to wybrać odpowiedni plik i cieszyć się odtwarzanym filmem. Podczas oglądania możemy naturalnie zapauzować oraz przewinąć klip. Zabrakło niestety opcji wypełniania ekranu, czyli przycinania obrazu i dostosowywaniu obrazu plików nie posiadających aspect ratio równego 16/9.

Najważniejszą nowością jest oczywiście silnik Mobile BRAVIA Engine poprawiający wyświetlany obraz. Poprawieniu ulega przede wszystkim głębia barw prezentowanych materiałów i w porównaniu do tego co możemy zobaczyć na telefonie bez włączonej tej opcji jest to naprawdę znacząca różnica. Śmiało podpiszę się pod tym, że nie jest to pusty marketing, ale pożyteczna i w pewnym stopniu rewolucyjna funkcja, gdyż została przecież przeniesiona z telewizorów firmy Sony do tak małego urządzenia.

Przy omawianiu kwestii „filmowej” XPERII Neo nie można zapomnieć o złączu HDMI, w które został telefon wyposażony. Niestety w zestawie nie dostaniemy niezbędnego przewodu, by podłączyć smartfona do urządzenia zewnętrznego, lecz jest to standardowy kabel, który możemy dostać już w prawie każdym większym sklepie, niekoniecznie elektronicznym. Po raz kolejny obecność systemu jest tutaj nieoceniona, gdyż to właśnie dzięki niemu na ekranie monitora czy telewizora możemy oglądać nie tylko same zdjęcia i pliki wideo, ale dokładne odwzorowanie obrazu widocznego na telefonie. A więc takie czynności jak choćby przeglądanie Internetu, czerpanie rozrywki z gier dostarczają nie lada emocji po podłączeniu XPERII do większego ekranu. Jeszcze większych doznań dostarcza oglądanie materiałów w jakości HD, ponieważ od teraz zawsze ze sobą mamy przenośne kino wysokiej rozdzielczości.

W galerii zdjęć Sony Ericsson ograniczył się tylko do dostosowania wyglądu poszczególnych ekranów do wyglądu całej nakładki, natomiast w całokształcie działania nie dojrzymy wielu zmian. Nadal zdjęcia poukładane są na „kupkach” i posegregowane według dat wykonanych zdjęć. Podobnie jak w bibliotece plików multimedialnych, również tutaj wczytywanie miniaturek i pełnych zdjęć jest natychmiastowe.

Aparat 8 megapikseli, wideo w HD 720p i Exmor R – gwarantowany sukces?



Sony Ericsson XPERIA Neo został wyposażony w matrycę o tej samej rozdzielczości co jego domniemany poprzednik Vivaz, czyli 8 megapikseli (do dyspozycji mamy kilka rozdzielczości – między innymi 8 megapikseli o proporcji boków 4/3 oraz 6 megapikseli – 16/9). Jednak w tym przypadku znaczącą różnicą jest oczywiście jej typ – Exmor R to matryca używana w wybranych aparatach firmy Sony oraz kamerach. Umożliwia ona osiągnięcie niewielkiej ilości zakłóceń oraz wysokiej jakości zdjęcia w słabych warunkach oświetleniowych. Czy wpłynęła ona znacząco na wygląd zdjęć i filmów wykonanych telefonem Neo? Nie mogę powiedzieć, że nie. W zestawieniu ze zdjęciami z innych telefonów widać poprawę - fotografie mają większą ostrość i ilość detali. Podobnie ma się sytuacja w przypadku filmów, jednak nie nazwałbym tego rewolucją. W Neo obecna jest silna dioda doświetlająca – naturalną koleją rzeczy jest, że nie zastąpi ona lampy ksenonowej, lecz jest na tyle silna, że zdjęcia wykonane przy jej użyciu mogą zostać uratowane przed zapomnieniem.

Jakość filmów nagrywanych przez Neo  jest na pewno zadowalająca,  jakkolwiek nie przewyższa tych, które nagrywane były przez chociażby model Vivaz. Ich jakość możecie ocenić sami po zapoznaniu się z próbkami, które dostępne są na końcu recenzji.

Dodatkiem jest możliwość robienia zdjęć i nagrywania wideo przednią kamerą. Są to pliki w rozdzielczości VGA, więc ich pożyteczność jest ograniczona.

Myślę, że warto byłoby powiedzieć kilka słów na temat wydajności Neo. Otóż okazuje się, że pomimo zastosowanego procesora (Snapdragon 1GHz), telefon radzi sobie ze wszystkimi zadaniami nade szybko. Podczas odtwarzania plików wideo w rozdzielczości HD nie było żadnych przycięć, a kilkanaście uruchomionych aplikacji w tle nie stanowi dla niego problemu. Muszę nadmienić, że Android 2.3 posiada zintegrowany inteligentny menedżer zadań i jeżeli aktywne w tle aplikacje zaczynają zużywać zbyt dużo pamięci lub energii, zostają po prostu zamknięte. Dzięki temu, nie jesteśmy zmuszeni do ciągłego „zabijania” procesów zewnętrznymi aplikacjami.

Dość niedawno Sony Ericsson wprowadził do sklepu Android Market swój własny kanał, dzięki któremu dostęp do aplikacji przeznaczonych, lub w pełni kompatybilnych z naszym telefonem jest jeszcze bardziej ułatwiony. Znajdziemy tam też pluginy do autorskich aplikacji Timescape czy LiveView. Ciekawostką jest to, że Sony Ericsson jest pierwszym producentem, który zdecydował się na takie innowacyjne zagranie.



Sony Ericsson XPERIA neo jest z pewnością telefonem ciekawym – unikalny design, naszpikowany wszystkimi „niezbędnymi” dziś gadżetami jak nagrywanie wideo w HD, czy przykuwający wzrok widżet Timescape. Telefon ma pojawić się pod koniec kwietnia na rynku, w cenie, która orientacyjnie wynosi niewiele ponad 1600 złotych. Oczywiście najczęściej zadawanym pytaniem będzie, czy jest on wart takiej kwoty. Moim zdaniem jest, ale wybór należy do was.

Niestety pomimo usilnych prób, nie udało mi się przygotwać tzw. screenów, dlatego zapraszam do zapoznania się z wideo hands-onem, w którym możecie zobaczyć ogólne działanie modelu. Niedługo wstawię link.
« Ostatnia zmiana: 12 Maja 2011, 15:34 wysłane przez codic » Zapisane
cincin27
Średnio-zaawansowany
***
Offline Offline

Wiadomości: 124


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 17 Kwietnia 2011, 13:35 »

świetna recenzja. dobra robota Smiley

P.S. teraz czekam tylko na Xperię Pro do porównania Wink
Zapisane
sunrise
twitter.com/sunrise_o
VIP
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1164



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : 17 Kwietnia 2011, 14:31 »

Bez screenów to nie jest recenzja. Proponuję wrzucić zrzuty z recenzji arc, to w końcu to samo.

edit.
Teraz widzę, że w recenzji arc też tych screenów jak na lekarstwo, ale lepsze coś niż nic.
« Ostatnia zmiana: 17 Kwietnia 2011, 14:34 wysłane przez sunrise » Zapisane

Link Zapraszam na mojego bloga o telefonach Sony Xperia: http://sunriseo.wordpress.com
codic
Global Moderator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 644


K800i Cyber-shot™


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 17 Kwietnia 2011, 18:48 »

Różne są typy recenzji, a sam napisałeś, że w arc jest to samo, więc myślę że powielanie nie miałoby sensu Smiley Poza tym naprawdę się na męczyłem nad próbami wyciągnięcia tego z neo, ale nic nie mogłem zdziałać, a robienie zdjęć ekranu nie zdałoby egzaminu ze względu na "odblaskowy" ekran.

Obiecane wideo:

Sony Ericsson XPERIA neo - hands on - fanklub.se
Zapisane
loonely
Młodszy użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 84



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 17 Kwietnia 2011, 21:29 »

:O Ale gładko chodzi !! Aż dziwne Tongue
Zapisane

Niunia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 22


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 20 Kwietnia 2011, 18:50 »

codic -czy miałeś może kontakt z xperią arc i możesz powiedzieć czy jest jakaś różnica poza 2-gą kamerą i wyglądem ( chociaż oba są dla mnie super i nie wiem który wybrać...)
Zapisane
codic
Global Moderator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 644


K800i Cyber-shot™


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 20 Kwietnia 2011, 22:27 »

Niestety nie miałem przyjemności korzystania z XPERII arc Wink
Zapisane
maximilianus.pl
Zaawansowany
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 265


obecnie: XPERIA ray (Black)


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 06 Maja 2011, 02:17 »

Warto zauważyć, że Xperia Neo posiada odtwarzacz wideo od SE. Arc oraz Pro mają standardowe androidowe odtwarzacze, więc ciekawe dlaczego nie otrzymały także playerów SE?

Screen odtwarzacza wideo z Neo:



źródło: phonearena.com
« Ostatnia zmiana: 06 Maja 2011, 02:20 wysłane przez maximilianus.pl » Zapisane

smartfony XPERIA, które posiadałem wcześniej:  X1 (Steel Silver) > X2 (Elegant Black) > X1 (Solid Black) > X10 (Sensuous Black) > X8 (Black) > neo (Blue Gradient) > arc (Midnight Blue) > X10 mini pro (Black) [krótkie testy] > neo V (Blue Gradient) > mini pro (Black).
codic
Global Moderator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 644


K800i Cyber-shot™


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 06 Maja 2011, 08:55 »

Najwyraźniej jest tam inny soft, bo w moim Neo nie było takiego odtwarzacza.
Zapisane
lukas16
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 12


W995 C902 K750i K508i T630


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : 12 Maja 2011, 15:20 »

Świetna recenzja ale, zauważyłem dwa małe błędy:
 
Cytuj
Muszę przyznać, że z aplikacji opatrzonej nazwą „Poczta” nie korzystałem, gdyż przy konfigurowaniu konta wymagane było podawanie wszystkich danych takich jak serwer poczty przychodzącej, porty itp. co obecnie jest niewybaczalne, ponieważ od tego typu telefonów wymagamy przecież by były „mądre” na tyle by po podaniu adresu pocztowego i hasła, wszystko było automatycznie skonfugurowane.
Cytuj
Nie zabrakło również widżetów odpowiedzialnych za sprawdzanie skrzynki pocztowej, lub informowanie o aktywności na powiązanych  kontach w portalach społecznościowych jak Facebook czy Twister.
Zapisane
codic
Global Moderator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 644


K800i Cyber-shot™


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 12 Maja 2011, 15:35 »

dziękuję za uznanie i wskazanie niedociągnięć, poprawione Smiley
Zapisane
sszaki
Młodszy użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 84


Xperia™ Arc S


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : 13 Lipca 2011, 23:05 »

Można poprosić o linki do przykładowych zdjęć i filmów ??
Zapisane

Alcatel One Touch Easy db > SE T230 > Siemens M55 > Siemens SL55 > Siemens CFX 65 > Siemens M65 > Nokia 6630 > > Nokia 6280 > Nokia N70 > Siemens M65 > SE X10 Mini Pro > SE Xperia Neo > SE Xperia Arc S > może ION ?
Krzych52
Średnio-zaawansowany
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 146



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 16 Sierpnia 2011, 02:16 »

Po wyjęciu z pudełka od razu można zauważyć, że zostały podjęte wszystkie możliwe kroki, by telefon przyciągał wzrok. Oprócz gadżeciarskiego kształtu, od razu zauważona zostanie cecha, która nie wszystkim przypadnie do gustu – cała obudwa lśni i odbija każde możliwe promienie światła. Telefon byłby przydatny osobom pracującym w zawodzie detektywa, gdyż każda powierzchnia Neo skrupulatnie zbiera odciski palców – dotyczy to nie tylko obudowy telefonu, lecz niestety również samego ekranu.

A jak wygląda sprawa odcisków palców na innych kolorach (bo test dotyczy modelu niebieskiego).?
Jak wygląda odporność tyłu na zarysowania.? Pytam, bo nie ukrywam, że najbardziej przyciąga wzrok
model Red i kupiłbym go, gdyby dało się utrzymać wygląd obudowy w dobrym stanie.
Jeżeli to niemożliwe, to kupno Red'a mija się z celem, bo trzeba wyposażyć się w jakiś Case, który zasłoni "efekt".

W innym temacie napisałeś, że
Dźwięk na słuchawkach dołaczonych do zestawu jest powyżej moich oczekiwań.

Mógłbyś go porównać, do jakości starych "walkmanów", czyli serii W.?

Podobnie jak sszaki chętnie zobaczyłbym również jak wychodzą zdjęcia i filmy.
Zapisane
codic
Global Moderator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 644


K800i Cyber-shot™


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : 17 Sierpnia 2011, 09:44 »

Niestety, neo nie jest już moich rękach więc nie jestem w stanie zaprezentować Wam zdjęć i filmów, ale postaram się czegoś poszukać w czeluściach mojego dysku, może coś znajdę.

Co do obudowy, owszem zbiera ona trochę odciski palców, ale nie na tyle by szpeciłoby to telefon.

Odnośnie muzyki - myślę, że jest to nieco wyższy poziom niż W810i, ale nie jestem niestety entuzjastą serii W, więc zawiele telefonów z tej linii nie miałem. Wiem natomiast, że jakość muzyki przebija takie modele jak K800i, Yari, W595.
Zapisane
djhubciak
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 10 Września 2011, 21:29 »


« Ostatnia zmiana: 10 Września 2011, 21:39 wysłane przez djhubciak » Zapisane
  Strony: [1] 2
Drukuj
Skocz do: